NOTATKA Z OKŁADKI:To książka, która powstała na podstawie programu pod tym samym tytułem, który Szymon Hołownia prowadzi w Religia.tv. Rozmawia z ludźmi w sytuacjach granicznych - doświadczonymi przez chorobę, śmierć kogoś bliskiego lub inne trudne przejścia. Część z nich znana jest z mediów, jak Maciej Kozłowski czy Ewa Komorowska, inni toczą swoje zmagania z dala od blasku fleszy. W każdym jednak przypadku ich opowieści są autentyczne i poruszające. Uświadamiają nam, jak wielkim darem jest życie i zdrowie i jak niewiele trzeba, aby ten dar utracić. Szymon Hołownia prowokuje, pyta o bunt wobec Boga, o to, jak w ogóle można pogodzić się z takimi doświadczeniami. Odpowiedzi, które słyszy, mogą nas wiele nauczyć.
Zacznijmy od tego, że nie oglądam programu Religia.tv więc nie miałam wcześniej styczności z "Ludźmi na walizkach". Wcześniej nie miałam również w rękach żadnej z książek Szymona Hołowni. A okazuje się, że szkoda i dużo widocznie straciłam. Ale obiecuje - zaległości nadrobię. Przede wszystkim w tej książce podoba mi się sam koncept. Jest przejrzysta i to chyba dodatkowo porusza. "Ludzie na walizkach" to rozmowy z ludźmi znanymi i tymi z dala od blasków fleszy, którzy z jakiegoś powodu są na "walizkach". Rozmowy oczywiście poruszają Boga i wszystkiego co związane z religią, ale w taki sposób, że wzruszy każdego bez wyjątku. Książka wciąga jak szalona (bardzo lubię czytać wywiady), wzrusza do głębi, a co najważniejsze zmusza do przemyśleń.... Na pewno sięgnę, po pierwszą część "Ludzi..."
MOJA OCENA:6/6


